<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289</id><updated>2012-02-16T19:08:01.431+01:00</updated><title type='text'>blinkin blog</title><subtitle type='html'>I can see! No. I was wrong...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>18</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-3365331444041406840</id><published>2009-04-09T00:50:00.003+02:00</published><updated>2009-04-09T01:13:10.972+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W okolicach godziny 21:00, dnia 4.04.2009 wypaliłem ostatniego papierosa. Decyzja o rzuceniu palenia pojawiła się nagle, nie przygotowywałem się do tego. W decyzji pomogła mi rządza posiadania przynajmniej przyzwoitego wzmacniacza do gitary.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze dni upłynęły gładko, kryzys zaczął się, gdy po raz pierwszy sięgnąłem po Napój Bogów (czyt. piwo). Chęć zapalenia papierosa okazała się główną myślą, szwędającą się po głowie. Nadmienię, iż wypiłem tego trunku sporo a mimo to trzymam się dzielnie. Pozdrowienia dla wspierających: KK i Izabeli. &lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ciąg dalszy nastąpi (chyba że gdy wytrzeźwieję, zapomnę że napisałem posta...).&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-3365331444041406840?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/3365331444041406840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2009/04/w-okolicach-godziny-2100-dnia-4.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3365331444041406840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3365331444041406840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2009/04/w-okolicach-godziny-2100-dnia-4.html' title=''/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-3050783974255108074</id><published>2008-11-18T13:08:00.005+01:00</published><updated>2008-11-18T14:02:31.009+01:00</updated><title type='text'>Przeczytaj koniecznie!</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dostałem dziś e-mail od dawnej znajomej. Zdziwiło mnie to okrutnie bo on jest jedną z ostatnich osób, od których spodziewam się wiadomości. Co otrzymałem? Jak nietrudno się domyślić - łańcuszek.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pojawiło się w nim kilka pytań, zatem otworzyłem edytor tekstu (ignorując tym samym nakaz użycia kartki papieru) i ochoczo zabrałem się za odpowiadanie na pytania. I tak po kolei:&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;1. Napisz imię osoby płci przeciwnej.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Krystyna&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;2. Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
zielony&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;3. Pierwsza litera twojego imienia?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
B&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;4. Miesiąc urodzenia?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Maj&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
czarny
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;6. Imię osoby tej samej płci.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Stefan&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;7. Ulubiony numer?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
13&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;8. Wolisz jezioro czy morze?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
jezioro&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;9. Napisz życzenie (możliwe do spełnienia!).&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Żadnego k...a łańcuszka więcej!&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Umierając z ciekawości zajrzałem na koniec e-maila i takie oto implikacje wywołał dokonany przeze mnie wybór odpowiedzi:&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;1. Kochasz tę osobę.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Krystyna to imię pewnej kotki, którą owszem, lubię ale o innych emocjach raczej nie może być mowy.&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;2. Jeżeli wybrałaś /eś:&lt;br&gt;
Zielony – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na luzie.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Jou Ziomoś przybij piątala, zapodamy na ośkę skołować madżongę.&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;3. Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest:&lt;br&gt;
A-K - masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i przyjaciołom.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Tu zakręciła mi się w oku łza i postanowiłem w nagrodę kupić sobie czekoladę z bakaliami.&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;4. Jeśli urodziłaś /eś się w:&lt;br&gt;
Kwiecień - czerwiec&lt;br&gt;
Twój związek (uczuciowy) jest bardzo silny, będzie trwał długo i pozostawi wspaniałe wspomnienia na zawsze.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Jeżeli czytaliście uważnie, z pewnością domyślacie się, że dla innego zakresu miesięcy czeka mnie równie słodka i świetlana przyszłość.&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;5. Jeśli wybrałaś /eś&lt;br&gt;
Czarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to ucieszy.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Dynamika substuktury czerni skłania do przemyśleń nad ideą multidynamizmu czasoideoprzestrzeni w ponadpodstawowych jednostkach zmiany wielkości, opisujących wpływ intensywności czerni na amplitudę wywołań zmiennolosowych, przy założeniach, zgodnych z trzecią teorią współistnienia wszechświatów.&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;6. Ta osoba jest twoim najlepszym przyjacielem.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Nie znam żadnego Stefana.&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;7. To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim życiu.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
A gdyby moją ulubioną liczbą była 1356367?&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;8. Jeśli wybrałaś /eś:&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem i kochanką /iem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
Można by pomyśleć, że wybór morza będzie oznaczać kochankę w każdym porcie i brak zębów z powodu źle obliczonych zapasów kapusty ale nie:&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Morze: Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać ludzi.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;9. To życzenie spełni się tylko wtedy, gdy wyślesz tego maila do 5 osób w ciągu jednej godziny. Jeśli wyślesz je do 10 osób spełni się przed twoimi następnymi urodzinami&lt;/span&gt;&lt;br&gt;
No to jestem skazany na łańcuszki do końca życia.&lt;/p&gt;


&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Osoby, tworzące łańcuszki najczęściej kierują się potrzebą wywołania zamieszania w sieci. Nie chodzi tu wcale o społeczność tylko o skuteczne zapychanie sieci zbędnymi treściami i marnowanie zasobów. Można pomyśleć "to tylko mały mail, nie wywoła masowej histerii wśród &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Internet_Service_Provider" target="blank"&gt;ISP&lt;/a&gt;" ale pomnóżmy takiego e-maila przez przynajmniej pięć (patrz pkt. 5.) osób i powiększ o przyrost geometryczny... Może zrobić się sporo i tak też się dzieje. Grubo ponad połowa ruchu sieciowego to spam. Dla uzupełnienia dodam, że moja reakcja, czyli ten post, również generują ruch w sieci i w pewnym sensie cel internetowych wandali został osiągnięty. Nie wspominając o czytelnikach, chciwie pobierających kilobajty danych tylko dlatego, że nie olałem kolejnego łańcuszka, jak wszystkie inne, tylko postanowiłem zabrać głos. To chyba przez te wywołania zmiennolosowe... &lt;/p&gt;

&lt;a align="center" href="http://www.thecamels.org/lancuszki/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://www.thecamels.org/lancuszki/gfx/bannery/banner400x50.png" alt="Łańcuszkom-STOP - Bez łańcuszków i spamu" style="border:0px" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-3050783974255108074?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/3050783974255108074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/11/przeczytaj-koniecznie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3050783974255108074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3050783974255108074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/11/przeczytaj-koniecznie.html' title='Przeczytaj koniecznie!'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-4007530460806726066</id><published>2008-11-14T01:02:00.003+01:00</published><updated>2008-11-14T01:06:14.431+01:00</updated><title type='text'>Dominacja</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wiekopomne dzieło, które powstało z okazji Dnia Domino w 2007 roku.&lt;/p&gt;


&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/h80K85Rb-zQ&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/h80K85Rb-zQ&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-4007530460806726066?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/4007530460806726066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/11/wiekopomne-dzieo-ktre-powstao-z-okazji.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4007530460806726066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4007530460806726066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/11/wiekopomne-dzieo-ktre-powstao-z-okazji.html' title='Dominacja'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-3352368128306656313</id><published>2008-08-26T10:24:00.004+02:00</published><updated>2008-09-02T13:08:26.791+02:00</updated><title type='text'>Nie lubię poniedziałku</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Co prawda jest wtorek ale poniedziałek był podły. Po pierwsze trzeba było ić do pracy, po drugie żyć ze smutkiem spowodowanym odwołaniem niedzielnego koncertu. Deszcz skutecznie wygonił publiczność.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ale co się będziemy przejmować. Następny koncert 30 września w Strykowie. Ja tymczasem szykuje się na Wielką Wyprawę...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-3352368128306656313?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/3352368128306656313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/08/nie-lubie-poniedziaku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3352368128306656313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3352368128306656313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/08/nie-lubie-poniedziaku.html' title='Nie lubię poniedziałku'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-8223470371487577444</id><published>2008-08-24T14:04:00.002+02:00</published><updated>2008-08-24T14:27:06.956+02:00</updated><title type='text'>Niedziela będzie dla nas</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj, wraz z zespołem &lt;a href="http://driveaway.forweb.pl/"&gt;Drive Away&lt;/a&gt;, wyruszamy w dalszy ciąg nieoczekiwanie przerwanej trasy koncertowej. Tym razem zawitamy w Walewicach, gdzie zespół święcił sukcesy rok temu. Chłopaki są zdeterminowani, jest trochę nowego materiału, szykuje się ciekawy wieczór.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Brak muzyki na żywo odbił się w moim życiu pustką i smutkiem, więc wreszcie będzie okazja trochę podniszczyć narządy słuchu. Dużo emocji daje bezpośredni udział w tym, co się dzieje, gdy ma sie poczucie, że to co płynie z głośników zależy trochę od ciebie. Liczę na dobre zaplecze sprzętowe i sympatyczną atmosferę.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak będzie - postaram się opowiedzieć. Póki co, proszę trzymać za zespół kciuki zdalnie (zwłaszcza za niżej podpisanego bo mnie wywalą z roboty) lub wcisnąć zwłoki w samochód i podziwiać live:&lt;/p&gt;

&lt;iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;q=walewice&amp;amp;sll=52.025459,19.204102&amp;amp;sspn=9.157851,19.775391&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=52.148237,19.704666&amp;amp;spn=0.285405,0.617981&amp;amp;z=11&amp;amp;iwloc=addr&amp;amp;output=embed&amp;amp;s=AARTsJpv63xaAkwCmCOU7hY-1fx4GSuB1A"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;q=walewice&amp;amp;sll=52.025459,19.204102&amp;amp;sspn=9.157851,19.775391&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=52.148237,19.704666&amp;amp;spn=0.285405,0.617981&amp;amp;z=11&amp;amp;iwloc=addr&amp;amp;source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left"&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;

I nikt się nie wykręci, że nie wie, gdzie są Walewice :)

Start o 20:00.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-8223470371487577444?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/8223470371487577444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/08/niedziela-bdzie-dla-nas.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/8223470371487577444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/8223470371487577444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/08/niedziela-bdzie-dla-nas.html' title='Niedziela będzie dla nas'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-3728303306610501159</id><published>2008-08-23T13:59:00.009+02:00</published><updated>2008-08-23T17:56:59.582+02:00</updated><title type='text'>Klasztory, kościoły i paski</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłem zaświecić przykładem i napisać posta. Ktoś może pomyśleć, że to te tysiące e-maili od czytelników, ktoś inny, że bukiety kwiatów przesyłane co tydzień. Inny powie, że wysokie stężenie muzyki Disco Polo w pobliskim markecie pomieszało mi zmysły. Wszyscy oni się mylą.&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatni weekend lipca spędziłem w Łowiczu. Zabrała mnie tam pewna łowiczanka, znana z poprzednich postów jako KK. Namawiano mnie do tego dużo wcześniej i w sumie chęć wyraziłem, tylko czasu nie starczało. Wolny dla obojga weekend pozwolił nam wreszcie wcisnąć zwłoki w autobus i raźno ruszyliśmy na miejsce.&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miasto ogromnie zaskoczyło mnie już po doń wjechaniu, przede wszystkim architekturą. Do miejsca zamieszkania poszliśmy okrężną drogą i już wiedziałem, że KK ma przechlapane bo będzie mnie musiała zaprowadzić w każde ciekawe miejsce. Po lekkim posiłku udaliśmy się na zwiedzanie. I tak zobaczyłem zamek, Bzurę (taka rzeka), wał, muzeum, Stary Rynek, Nowy Rynek (jeden z trzech w Europie trójkątnych rynków - polecam!), kościoły (wart zwiedzenia, barokowy kościół Pijarów z XVII wieku), katedry, bazyliki, klasztory (!), koński targ, ulice handlowe. galerię łowicką i kilka sklepów z obuwiem, gdyż nie wziąłem sandałków. Zmęczeni wróciliśmy na obiad i wieczorem znów na podbój - tym razem nocnego - Łowicza. Wszelkie miejsca, gdzie można w nocy coś wypić lub zjeść, są zamykane o 22:00 więc nocne życie nie jest rozbudowane. Młodzież spotyka się na Nowym Rynku i coś tam robi (nie zaobserwowałem dokładnie).&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi dzień znęcił nas boską, słoneczną pogodą. Bzura wyznaczała drogę ku polom nieprzebranym i trawom pachnącym lecz szybko okazała sie, że dalsze podróżowanie może zakończyć się udarem mózgu. Potem kawiarnia, lenistwo, piwo i Monopoly.&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najbardziej pozytywny był spokój. Cisza, brak agresji, ludzie jakby trochę przyjemniejsi, kobiety lepiej ubrane. Ale to może tylko zachwyt turysty, spragnionego podrózy. Sprawdzę to na pewno przy nastepnej wizycie.
&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec dodam, że wspólna wyprawa zaowocowała powstaniem &lt;a href="http://lowickiemigawki.blog.onet.pl/"&gt;bloga&lt;/a&gt;. Zarówno jego autorka jak i niżej podpisany powinni się lepiej przyłożyć, by wierni czytelnicy nie czuli się zawiedzeni.&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;PS. KK, a0x - dzięki :)&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-3728303306610501159?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/3728303306610501159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/08/postanowiem-zawieci-przykadem-i-napisa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3728303306610501159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/3728303306610501159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/08/postanowiem-zawieci-przykadem-i-napisa.html' title='Klasztory, kościoły i paski'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-9175467744862021675</id><published>2008-06-17T20:32:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T18:33:28.330+01:00</updated><title type='text'>Śmierć kliniczna</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Cichutko tu ostatnio. Stronę odwiedza raptem kilkaset stałych czytelników, autor się opieprza i nie produkuje nic nowego, reprezentacja wraca do kraju, dziura ozonowa stale rośnie...&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Redakcja usprawiedliwia brak nowej twórczości niedyspozycją czasową. Gdy tylko się wyśpi i zaliczy kilka przedmiotów, na pewno coś konstruktywnego napisze.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pochwalę się tylko troszkę. Wszedłem w posiadanie amplitunera Unitra ZRK AT9100:
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SFgFQgtyHTI/AAAAAAAAAGM/_AsEMEEZrxI/s1600-h/1850378_1.thumbnail.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SFgFQgtyHTI/AAAAAAAAAGM/_AsEMEEZrxI/s320/1850378_1.thumbnail.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212922349899357490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zdjęcie pochodzi ze strony &lt;a href="http://unitra.eu.org/" target="_blank"&gt;Unitra-Klub&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wzmacniacz ma już kilkanaście lat i mnóstwo zarysowań (ten na zdjęciu jest w znacznie lepszej kondycji) ale nie ma nawet najmniejszego sensu porównywac jego brzmienia z "wieżami" oferowanymi w marketach. Wspaniałe, własnoręcznie przez rodzica zmontowane, trzydrożne kolumny doskonale oddają każdy dźwięk. Od delikatnego swingu rodem z lat sześćdziesiątych poprzez flażolety na basie w stylu Jaco Pastoriusa i wokal Elli Fitzgerald, aż po mocne, gitarowe riffy od Dream Theater. Kolumny, co prawda, wymagają poprawek, ale już jest nieźle. Jeżeli ktoś dysponuję takim sprzętem w domu, na strychu, w komórce, u babci to zachęcam do testów i lektury związanej z tym tematem bo warto poświęcić odrobinę czasu i pieniędzy. Solidna, polska produkcja.
&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na koniec dodam, że już wkrótce nowe OpenSuSE - jedenastka. Czekam z niecierpliwością (i nawet wypasiony licznik wstawiłem :D ) i gorąco zachęcam do zapoznania się z zagadnieniem.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-9175467744862021675?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/9175467744862021675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/06/mier-kliniczna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/9175467744862021675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/9175467744862021675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/06/mier-kliniczna.html' title='Śmierć kliniczna'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SFgFQgtyHTI/AAAAAAAAAGM/_AsEMEEZrxI/s72-c/1850378_1.thumbnail.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-4178094491789235933</id><published>2008-06-11T23:50:00.003+02:00</published><updated>2008-06-12T12:06:15.613+02:00</updated><title type='text'>Drive Away Summer Session</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj odbyło się spotkanie przy piwie w składzie: Tomek, Leon i niżej podpisany.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ciepły letni wieczór to znakomity czas na rozważanie życiowych zagadnień przy szklaneczce Żubra. Rzecz w tym, że na jednej się nie skończyło i zmuszony byłem przejść znacznie dłuższą trasę, by wrócić do domu z powodu ciągle powtarzających się problemów z utrzymaniem odpowiedniego kierunku marszu. Mimo tych trudności, dotarliśmy cało i zdrowo, konsumując (już tylko ja i Leon) po drodze znakomitą pizzę z papryką, salami, cebulą i ogromną ilością sera.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Problem pojawił się rano. Wyżłopałem chyba dwa litry wody, po czym z powrotem poszedłem spać. Faktyczna pobudka okazała się przystępna i wreszcie mogłem się cieszyć popołudniową perspektywą pójścia do pracy.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Piwo przypomniało o sobie wieczorem i tylko tabletka Paracetamolu uratowała mnie od zagłady. Morał z tej historii jest taki, że następne spotkanie z chłopakami będzie równie przyjemne i że zawsze trzeba mieć przy sobie tabletkę Paracetamolu. Nigdy nie wiesz, z kim przyjdzie Ci spędzić wieczór i jak bardzo życiowe tematy wzmogą pragnienie. Pozdrowienia dla towarzyszy w "syndromie dnia następnego".
&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-4178094491789235933?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/4178094491789235933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/06/drive-away-summer-session.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4178094491789235933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4178094491789235933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/06/drive-away-summer-session.html' title='Drive Away Summer Session'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-7493468995631803882</id><published>2008-06-05T01:46:00.001+02:00</published><updated>2008-06-05T11:17:18.165+02:00</updated><title type='text'>Dzień z życia Agenta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Tego dnia wstał wcześnie. Wziął pobudzający prysznic, założył ubranie, zjadł lekki posiłek i zabrał się za wyznaczone zadania. Czas upływał nieubłaganie, równo o 15:00. zaczynał pracę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z domu wyszedł przed godziną 14:00. Korki w całym mieście i fatalna komunikacja potrafią poważnie pokrzyżować każdy misterny plan. Tym razem udało się dotrzeć na miejsce tylko z jedną przesiadką. Ogromny, pomarańczowy wieżowiec zobaczył już kilka przystanków wcześniej. Na miejscu okazało się, że winda nie działa. Westchnął i ruszył na XIII piętro. Na górze zastał potworny skwar. Rozregulowana klimatyzacja - już drugi tydzień. Westchnął, wyjął z plecaka lśniące słuchawki marki Philips, zalogował się i czekał na pierwszą rozmowę. Pani była uprzejma, pytała o ofertę. Opisał dostępne produkty i zaprosił do lektury informacji ze strony internetowej. Potem było różnie: kilka reklamacji, kompletnie zdezorientowani klienci, kolejne pytania o ofertę, standardowe dyspozycje.&lt;br&gt;
Przyszedł czas na pierwszą przerwę. Już sięgał po paczkę papierosów ale przypomniał sobie o perspektywie pokonania trzynastu pięter klatką schodową - w biurze nie wolno było palić. Zastanowił się. Albo zostanę tutaj i będę odliczał minuty do końca przerwy gapiąc się bezmyślnie w monitor  smażąc się przy tym niemiłosiernie, albo oddam się przyjemności skosztowania najwyższej klasy tytoniu, ukrytego w papierosach marki East, pomyślał.&lt;br&gt;
Sprawdził, czy zapalniczka spoczywa w kieszeni.&lt;br&gt;
- Kto idzie zapalić? - zapytał. Jeden z niewolników nałogu, który po trzech godzinach w końcu zszedł był na przerwę, zaproponował swoje towarzystwo. Oboje nie raz wspólnie oddawali się nałogowi ale jeszcze nigdy nie przyszło im się zmierzyć z setkami stopni.&lt;br&gt;
Schodzenie poszło gładko. Już po kilku minutach papierosowy żar przyjemnie trzeszczał a dym wypełniał płuca. Rozmawiali, jak zwykle, o pracy i problemach z nią związanych, o klientach i życiu Call Center. Codziennie pojawiały się te same tematy, ale jakoś nikomu to nie przeszkadzało.
Odgasili niedopałki i zastanawiali się jak tu wejść z powrotem na górę.&lt;br&gt;
- Windy już działają - usłyszeli przy wejściu od portiera i odetchnęli z ulgą.&lt;br&gt;
- Bóg istnieje - powiedział nałogowiec - i naprawia windy.&lt;br&gt;
Agent pomyślał, że to raczej sprawka mechanika ale nie zamierzał się dzielić tym wnioskiem z kolegą.&lt;br&gt;
Potem niewiele się wydarzyło. Standardowe rozmowy, przerwa, papieros, szklanka zimnej coli z pobliskiego sklepu. Wieczorem ukrop w sali zelżał i dało się wytrzymać. Naprawa wind wyraźnie poprawiła wszystkim humor. Znów powróciły żarty, plotki, opowieści. Klienci też stali się jakby bardziej przyjaźni. Tylko gdyby trochę rzadziej dzwonili...&lt;br&gt;
- Szlag mnie trafi! Dosyć mam już tego! Jeszcze chwila i naprawdę trafi mnie szlag! - powiedziała Zosia. - Tłumacze mu jak dziecku a on nie rozumie! Muszę wreszcie poszukać roboty...&lt;br&gt;
Nikt nie zwrócił na to uwagi. Podobne słowa padały z jej ust co najmniej raz dziennie przez ostatnie pół roku, ale nikomu to nie przeszkadzało, Wszyscy lubili Zosię za jej sympatyczne usposobienie. Potrzebujesz porady, idź do Zosi - wszyscy doskonale o tym wiedzieli. Była kobietą, która wiele w życiu przeszła i potrafiła ze swoich przygód wyciągać wnioski. Po kolejnym zwolnieniu z pracy (miała dwójkę dzieci i planowała następne) stała się teleoperatorem, a że tu nikomu zapędy macierzyńskie nie przeszkadzały, została.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O godzinie 23:00 rozmawiał jeszcze z ostatnim dzwoniącym, który miał problem z nawigacją na stronie www. Mimo, że skończył już pracę, był cierpliwy, uprzejmy. Równo o 23:04 zamknął wszystkie programy, wylogował się i zaczął szykować do wyjścia.  Był zmęczony ale perspektywa powrotu do rodziny dodała mu sił. Zamówił taksówkę. Chciał jak najszybciej wrócić do domu, wiedział, że tam odpocznie i nacieszy się tym, co zostało z atmosfery tego dnia. W końcu była Wigilia a w taki dzień każdy ma prawo do odrobiny radości.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-7493468995631803882?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/7493468995631803882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/06/dzie-z-ycia-agenta.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7493468995631803882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7493468995631803882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/06/dzie-z-ycia-agenta.html' title='Dzień z życia Agenta'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-4772118317787745998</id><published>2008-05-30T21:24:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T18:33:28.523+01:00</updated><title type='text'>Uroczysko: Prolog</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;" class="text-align: justify;"&gt;Na zachodnim krańcu Łodzi znajduje się miejsce zwane Uroczyskiem. By tam dotrzeć, nie wystarczą środki komunikacji miejskiej. Trzeba jeszcze odnaleźć niewidoczne ścieżki, pokonać niebezpieczne przejście przez torowisko i już możemy się rozkoszować intensywną zielenią, jej zapachem, dotykiem. A wszystko to kilka metrów od jednego z największych osiedli blokowych w Polsce.
&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niesamowity klimat tego miejsca zainspirował do wykonania takiej tapety:
&lt;/p&gt;&lt;p class="text-align: justify;"&gt;
&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SEBZlKOFheI/AAAAAAAAAGE/aWFZh80Uf8s/s1600-h/uroczysko.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SEBZlKOFheI/AAAAAAAAAGE/aWFZh80Uf8s/s320/uroczysko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5206259664173762018" border="0"&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SEBZlKOFheI/AAAAAAAAAGE/aWFZh80Uf8s/s1600-h/uroczysko.jpg"&gt;
&lt;/a&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="text-align: justify;"&gt;Autorem jest Leon, a tapeta powstała ze zdjęcia wykonanego "w terenie". Mam nadzieję, że uda mi się  udokumentować najciekawsze aspekty Uroczyska i gdy tylko powstaną fotografie (Pani fotograf?), opowiem więcej. A teraz jest noc...
&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-4772118317787745998?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/4772118317787745998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/uroczysko-prolog.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4772118317787745998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4772118317787745998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/uroczysko-prolog.html' title='Uroczysko: Prolog'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SEBZlKOFheI/AAAAAAAAAGE/aWFZh80Uf8s/s72-c/uroczysko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-9057888921121702603</id><published>2008-05-30T14:24:00.004+02:00</published><updated>2008-05-30T15:00:47.383+02:00</updated><title type='text'>Vox Populi</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I tak oto decyzja została podjęta i niezbędne zmiany wprowadzone.
&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Początek głosowania wskazywał na jednoznaczne zakończenie głosowania, ale ostatnie kilkanaście godzin przyniosło wiele niespodzianek. Zwolennicy zwijanych postów dali o sobie znać i w ten sposób do ostatniej chwili nie można było ocenić rezultatu. Gdy emocje sięgnęły zenitu a mnie skończyli się znajomi, którym można było zatruć życie stroną internetową, głosowanie się zakończyło. Wyniki są następujące :&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jak, twoim zdaniem, powinien wyglądać układ blinkin bloga?&lt;br&gt;
Zwijany, tak jak poprzednie posty - 7 głosów (46%);&lt;br&gt;
Pełny, jak ostatni post - 8 głosów (53%).&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziękuję wszystkim za udział w ankiecie i zapraszam na wieczornego posta inaugurującego zapowiadany już cykl.
&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ja tymczasem udaję się na inaugurację sezonu kąpielowego, który, ze względów technicznych, został zawieszony od 11. stycznia. Nie wyjdę z tej cholernej łazienki przez tydzień...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-9057888921121702603?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/9057888921121702603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/vox-populi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/9057888921121702603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/9057888921121702603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/vox-populi.html' title='Vox Populi'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-1952491469162230153</id><published>2008-05-30T00:27:00.002+02:00</published><updated>2008-05-30T00:56:35.581+02:00</updated><title type='text'>Cisza przedwyborcza</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Do końca trwania ankiety zostało kilka godzin a mamy prawie remis. Nie jest to prawdziwa cisza przedwyborcza, ale niech jej namiastką będzie fakt, że mam już swojego faworyta i nie zdradzę, która to opcja :) .&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj podsunięto mi pomysł na ciekawy post, być może cykl. Inauguracja odbędzie się po ogłoszeniu wyników i niezbędnych zmian w kodzie szablonu bloga. Cykl postaram się bogato opatrzyć zdjęciami, a ponieważ o zdjęciach wiem tyle, co o operacjach na otwartym sercu, liczę na zgłoszenia chętnych fotografów (szczególnie mam na myśli jednego).&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tymczasem zapraszam do oddawania ostatnich głosów. Jeżeli jeszcze ktoś ma ochotę wpłynąć na losy Internetu, ma jeszcze chwilę by to zrobić. Jutro ogłoszenie wyników i początek cyklu - mam nadzieję. Życzę przyjemnej lektury.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-1952491469162230153?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/1952491469162230153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/cisza-przedwyborcza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/1952491469162230153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/1952491469162230153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/cisza-przedwyborcza.html' title='Cisza przedwyborcza'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-7243236231813282361</id><published>2008-05-26T19:23:00.005+02:00</published><updated>2008-12-09T18:33:28.784+01:00</updated><title type='text'>Ankieta</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W związku z licznymi kontrowersjami, postanowiłem zaufać Vox Populi i przeprowadzić ankietę.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tematem dyskusji będzie wygląd bloga. Od kilku dni posty na głównej stronie bloga są widoczne tylko jako pierwszy paragraf. Żeby przeczytać więcej należy przejść do strony posta klikając &lt;span style="font-style: italic;"&gt;pokaż całość &lt;/span&gt;lub tytuł bloga. Poprzednio całość była widoczna o razu, bez konieczności klikania, co sprawiało, że cały blog trzeba było przewijać żeby dostać  się do końca. Niemoc w podjęciu decyzji skłoniła mnie do oddania głosu wam, wierni czytelnicy. Dla porównania, ten post pozostanie w starym stylu a pozostałe są pozwijane. Wstawię jeszcze jakiś obrazek, żeby zapewnić pełen obraz każdej opcji:&lt;/p&gt;
&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDr1MKOFhcI/AAAAAAAAAFY/YDizEuECgjI/s1600-h/I-Want-You-Flat.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDr1MKOFhcI/AAAAAAAAAFY/YDizEuECgjI/s320/I-Want-You-Flat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204741908630701506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I na koniec jeszcze jedno. Na samym dole bloga znajdziecie nowo powstały dział - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Film Tygodnia&lt;/span&gt;. Można tam znaleźć co ciekawsze filmy wyłowione przeze mnie lub podesłane przez znajomych (macie pomysł- piszcie). Nie obiecuję uaktualniania regularnie co tydzień ale na pewno coś powrzucam.&lt;/p&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zatem - głosowanie czas zacząć. Ankieta znajduje się po prawej stronie na górze.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-7243236231813282361?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/7243236231813282361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/ankieta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7243236231813282361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7243236231813282361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/ankieta.html' title='Ankieta'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDr1MKOFhcI/AAAAAAAAAFY/YDizEuECgjI/s72-c/I-Want-You-Flat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-4537066057317098618</id><published>2008-05-24T12:03:00.020+02:00</published><updated>2008-12-09T18:33:29.457+01:00</updated><title type='text'>Harley mój</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Tylu zmechanizowanych jednośladów to jeszcze nie widziałem.&lt;/p&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Wczoraj miałem okazję uczestniczyć w  II Międzynarodowym Zlocie Night Riders IPA - Poland. Impreza odbyła się w Tuszynie. Zapyta ktoś, co redakcja tego bloga ma wspólnego z motoryzacją. Otóż wyjaśniam, co następuje. Zespół bluesrockowy &lt;a href="http://driveaway.forweb.pl/" target="_blank"&gt;Drive Away&lt;/a&gt; uświetniał zlot  swoim występem, a ponieważ chłopaków znam, w zasadzie, od początku grania w obecnym składzie ( i kilku poprzednich) podjęliśmy współpracę  w zakresie dbania o brzmienie zespołu i tak stałem się akustykiem.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyprawa do Tuszyna rozpoczęła się od zepsutej windy w budynku, z którego zabieraliśmy sprzęt. Okazało się to początkiem złej passy ale o tym za chwilę. Na miejsce dojechaliśmy przed 19:00, zespół wchodził o 20:00 więc było trochę czasu na piwo i karkówkę z grilla (rewelacja!). Udało nam się odnaleźć dźwiękowca i wtedy ujrzałem to cudo:
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDf2uqOFhaI/AAAAAAAAAEo/EtTaO6ZV-KA/s1600-h/Zdj%C4%99cie0304.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDf2uqOFhaI/AAAAAAAAAEo/EtTaO6ZV-KA/s320/Zdj%C4%99cie0304.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203899175917684130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Sprzęt okazał się nie do końca sprawny i , jak się okazało w praktyce, ciężko było na nim uzyskać przyzwoite brzmienie. Jednak zanim dorwałem się do zabawek miałem przyjemność podziwiania orkiestry dętej OSP Tuszyn, tańczących, skąpo ubranych nastolatek (musiały zmarznąć, biedne), i delektowania się wspomnianą karkówką, popijaną mocno rozwodnionym Okocimiem. Mnóstwo entuzjazmu zbudził balon na gorące powietrze, który jednak odbył trzy lub cztery loty na wysokosci 5 metrów uwiązany na linie:
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDf62aOFhbI/AAAAAAAAAEw/VYH0QO334Oc/s1600-h/Zdj%C4%99cie0302.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDf62aOFhbI/AAAAAAAAAEw/VYH0QO334Oc/s320/Zdj%C4%99cie0302.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203903707108181426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czyżby kryptoreklama pewnej popularnej partii? Gdy już balon zwinięto, przystąpiliśmy do prób. I wtedy wpadłem w rozpacz bo nie było najlepiej. Kilka kawałków później z miejscowym dźwiękowcem doszliśmy do jako takiego kompromisu. Chłopaki zagrali. I tu znów upomniało się fatum. Tomkowi (gitara) pękła struna. To pierwsza taka sytuacja w historii zespołu, ale Julek (wokal) z dzielnie akompaniującą sekcją rytmiczną (Leon i Rysiek)  pięknie zabawiał publikę brawurowym wykonaniem utworów Czesława Niemena. Nowa struna założona, gramy dalej. I co? Pękła kolejna. W sumie cztery w czasie pierwszego seta i zapasy zaczęły się drastycznie kurczyć. Na szczęście na czterech się skończyło ale pierwsza część widowiska  ucierpiała mocno. Potem przerwa, piwo, papieros i zepsuta ławka, wracamy z drugim setem. Lekka korekta barwy wzmacniacza basowego oraz ustawień mikrofonów nagłaśniających perkusję znacznie poprawiły jakość brzmienia całości i wreszcie można było się skupić na muzyce. Poprawa brzmienia, krótka przerwa oraz niepękające struny dały całkiem niezły efekt. Publiczność w końcu zostawiła w spokoju grillowane cuda oraz kubki z piwem i zaczęła się bawić przy muzyce. Serca (i nogi) słuchaczy podbiła "Ta ostatnia niedziela" - ostatni utwór tego wieczoru. Tłum oszalał.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Zespół pozostawił po sobie dobre wrażenie i został zaproszony na zlot za rok. Po zwinięciu sprzętu zostaliśmy chwilę by posłuchać następnej kapeli - Orkiestry Tanio.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Powrót do Łodzi upłynął spokojnie. Jeszcze tylko odstawić sprzęt i można iść na piwo. Gdyby tylko nie ta zepsuta winda...&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;


&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Przepraszam za ilość i jakość zdjęć, ale na tyle było stać mojego Samsunga L760.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-4537066057317098618?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/4537066057317098618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/harley-mj.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4537066057317098618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/4537066057317098618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/harley-mj.html' title='Harley mój'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDf2uqOFhaI/AAAAAAAAAEo/EtTaO6ZV-KA/s72-c/Zdj%C4%99cie0304.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-5416605623407784200</id><published>2008-05-23T00:08:00.016+02:00</published><updated>2008-12-09T18:33:29.569+01:00</updated><title type='text'>Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy!</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jednak nie wszedłem pod krzesło. Ale byłem bliski upadku.&lt;/p&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDX3_KOFhYI/AAAAAAAAAEI/vPUsIqX1xRY/s1600-h/elorfanato_wallpaper2_800x600.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 207px; height: 158px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDX3_KOFhYI/AAAAAAAAAEI/vPUsIqX1xRY/s320/elorfanato_wallpaper2_800x600.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5203337608943732098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Należę raczej do strachliwych pożeraczy horrorów. Moim ulubionym do tej pory były "Znaki" w reżyserii M. Night Shyamalana ( niektórzy twierdzą, że to nie horror ale ja mam inne zdanie). Perspektywa obejrzenia "Sierocińca" w kinie ciekawiła mnie, bo nigdy nie byłem w kinie na filmie grozy, ale z racji, żem filmowy tchórz, nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Film mnie mile zaskoczył. Nie toleruję kina epatującego brzydotą w stylu "Obcy: Przebudzenie" czy "Piła". Jeśli juz mam się bać to nie tego że widzę coś tak obrzydliwego, że mam ochotę zwymiotować, tylko tego, co czai się tuż tuż i jest nieokreślone aż do końca. I tu film Juan Antonio Bayona zdał egzamin. Wprawdzie pojawia się jedna scena (niezła) tego typu, ale bilety jakoś trzeba sprzedać. Jeśli chodzi o fabułę to również czuję się usatysfakcjonowany. Ciekawe połączenie dwóch światów, zagadka, niemalże, kryminalna, interesujące postacie. Rozwiązanie jest nieoczekiwane i jakieś takie... niehollywoodzkie. Nie rozpisuję się na ten temat z powodów podanych powyżej. Chcesz się przekonać - idź do kina (są tez inne rozwiązania, ale o tym pisać nie wypada...). Pochwalę też rzemiosło. Znawca kina ze mnie marny, wolę muzykę, ale podobała mi się gra  Belén Rueda - odtwórczyni głównej roli. Jak to KK określiła - nikt nie ma aż tak mocnych nerwów, jak główna bohaterka, a tej pani udało się zagrać kobietę maksymalnie zdeterminowaną gotową na wszystko całkiem wiarygodnie. Kolejnym specjalistą okazał się Óscar Faura - autor zdjęć. Zdjęcia właśnie tworzą najwięcej napięcia w tym obrazie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Po "Labiryncie Fauna" kolejny współczesny film hiszpański zrobił na mnie duże wrażenie. Guillermo del Toro wspiera ciekawe pomysły i zachęca mnie do obejrzenia innych swoich filmów. Film zdecydowanie dla osób, którym nie przeszkadza styl fantasy, czy baśni i dla amatorów solidnych dreszczowców. Redakcja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;blinkin blog&lt;/span&gt; poleca.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-5416605623407784200?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/5416605623407784200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/el-orfanato.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/5416605623407784200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/5416605623407784200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/el-orfanato.html' title='Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy!'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_nZkNUvZ8zcU/SDX3_KOFhYI/AAAAAAAAAEI/vPUsIqX1xRY/s72-c/elorfanato_wallpaper2_800x600.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-7881708023838767661</id><published>2008-05-22T13:43:00.012+02:00</published><updated>2008-05-30T13:06:11.296+02:00</updated><title type='text'>Zum Geburtstag viel Glück!</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Najlepsze życzenia urodzinowe dla wszystkich Leonów dziś świętujących!&lt;/p&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Niech Wam Bozia szczęście ześle. Tak się składa, że jeden z nich jutro, wraz z &lt;a href="http://driveaway.forweb.pl/" target="_blank"&gt;zespołem&lt;/a&gt; zagra na II Międzynarodowym Zlocie Night Riders IPA - Poland, a ja jadę chłopakom pomagać. Jest to pierwszy koncert zespołu w tym roku, więc presja spora, ale chłopaki na pewno dadzą radę. Może jakieś zdjęcia uda mi się tu przemycić. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt; Póki co szykuję się na spotkanie z KK. Dziś postanowiliśmy wybrać się do kina na "Sierociniec". Zachęcony recenzjami i nazwiskiem Guillermo del Toro (maczał palce w "Labiryncie Fauna") nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że KK mnie nie zatłucze gdy schowam się pod krzesło...&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-7881708023838767661?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/7881708023838767661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/zum-geburtstag-viel-glck.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7881708023838767661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7881708023838767661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/zum-geburtstag-viel-glck.html' title='Zum Geburtstag viel Glück!'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-2024749286272903566</id><published>2008-05-22T03:26:00.006+02:00</published><updated>2008-05-30T13:03:42.904+02:00</updated><title type='text'>Mój pierwszy raz</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kto by pomyślał, że blog to taka świetna zabawa.&lt;/p&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Dzień upłynął mi na rozpracowywaniu możliwości blogspota i próbie uruchomienia jakichś statystyk żeby mieć kontrolę nad czytającymi tłumami. Uprzejmość pewnej pani kierownik sprawiła, że nieobarczony standardowymi obowiązkami mogłem oddać się szaleństwu budowy i modernizacji. Efekt zapiera dech w piersiach, sami przyznacie...&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-2024749286272903566?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/2024749286272903566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/mj-pierwszy-raz.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/2024749286272903566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/2024749286272903566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/mj-pierwszy-raz.html' title='Mój pierwszy raz'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4294559294277957289.post-7187981712059601314</id><published>2008-05-21T11:17:00.003+02:00</published><updated>2008-05-30T13:02:29.012+02:00</updated><title type='text'>No to jedziemy...</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I stało się. Sceptyczne podejście do blogowej społeczności ustąpiło chęci podzielenia się ze światem moimi wynurzeniami na temat otaczającego wszechświata.&lt;/p&gt;

&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Zobaczymy, ile mi wystarczy zapału bo na poszukiwanie serwisu trochę zeszło. Boje zakończyłem na propozycji Google i mam nadzieję, że tak pozostanie.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;p&gt;Cóż, czytelnikom życzę miłej lektury a sobie tego, by ta notka nie była ostatnią.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4294559294277957289-7187981712059601314?l=blinkin-blog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/feeds/7187981712059601314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/no-to-jedziemy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7187981712059601314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4294559294277957289/posts/default/7187981712059601314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blinkin-blog.blogspot.com/2008/05/no-to-jedziemy.html' title='No to jedziemy...'/><author><name>blinkin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12428720608738385443</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_nZkNUvZ8zcU/SDPmjJ-RaqI/AAAAAAAAACs/qHpIeegGZ3k/S220/blinkin.jpeg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
